Anioł w piekle

Niespełniony rockman, czyli dwa słowa o Eoinie

Eoin Dempsey to pisarz irlandzkiego pochodzenia obecnie mieszkający i aktywnie tworzący na terenie USA. Może się on pochwalić trzema powieściami z historią w tle, z czego dwie z nich postanowiło niedawno wypuścić na rynek polski wydawnictwo NieZwykłe. Brzmi dumnie, jednak oficjalny życiorys to nie wszystko. Eoin bowiem, zanim na poważnie zajął się pisaniem, chciał zostać rugbystą, co, niestety nie wypaliło z racji braku talentu. W swoich młodzieńczych latach zamienił boisko na scenę muzyczną, jednak brutalna rzeczywistość zmusiła go do porzucenia marzeń o zostaniu gwiazdą muzyki rockowej. Rozpoczął studia biznesowe na uniwersytecie w Dublinie i być może byłby dzisiaj handlowcem gdyby nie to, że nie był zbyt pilnym studentem. Jego pierwszą powieść odrzucono ponad sto pięćdziesiąt razy. Podobno chciał ją wydać po to, by zaimponować kobietom. Tułał się po wielu miejscach pracy i kontynentach, zanim w końcu napisał przełomową powieść, którą wydano w nakładzie ponad stu pięćdziesięciu tysięcy egzemplarzy. Tą powieścią był „Anioł z Auschwitz„.

Wyjątkowa więź

Bohaterami powieści jest dwoje młodych ludzi – Christopher i Rebekka. Ona to Żydówka z patologicznej rodziny, On jest Niemcem oraz jej małym bohaterem. Mimo tak kolosalnej przepaści między nimi, wydawałoby się, że nic nie może ich rozdzielić: ani rodzice dziewczyny, ani nawet narzeczony, którego poznała w Anglii. Zagrożenie nadchodzi jednak z zupełnie innej strony. Hitlerowcy realizując Ostateczne Rozwiązanie Kwestii Żydowskiej swojego Führera wywożą Rebekkę na kontynent. Jej ukochany rusza w jej poszukiwaniu do piekła Auschwitz, musi jednak ukrywać swoje prawdziwe zamiary. Jako ochotnik w służbie SS Christopher stale walczy o spokój swojego sumienia, jednocześnie nie ustając w poszukiwaniach kobiety, którą kocha.

Realizm piekła

Pierwszym i, wydaje mi się, najistotniejszym aspektem powieści, który sprawia, że warto zwrócić na nią uwagę, jest jej realizm. Ogólnie, osadzenie powieści w realiach historycznym nie jest łatwym zadaniem, a Dempsey wywiązuje się z niego znakomicie. Każde miejsce w książki kipi życiem, bohaterowie nie są dwuwymiarowi, mają swoją historię, cele i ukryte motywy. Opisy niejednokrotnie mrożą krew w żyłach czytelnika. Sprawia to, że ma się wrażenie, że ogląda przedstawione wydarzenia na żywo, że jest się ich uczestnikiem. Takie zaś przedstawienie rzeczywistości sprzyja głębszemu przeżywaniu historii. Drugą istotną rzeczą w „Aniele z Auschwitz” są emocje i przemyślana kreacja bohaterów. Zarówno Christopher, jak i Rebekka muszą stawić czoła okrucieństwu wojny, która pozostawia na nich trwałe piętno. Szukają też swojego prawdziwego „ja” w miejscu, w którym człowiek przestaje być człowiekiem. Miłość gwałtownie ściera się tutaj z bezmiarem nienawiści, opanowanie z gwałtownością, człowieczeństwo z bestialstwem… Taka mieszanka sprawia, że czytelnik nie jest w stanie oderwać się od książki.

Refleksja nad człowieczeństwem

„Anioł z Auschwitz” mimo romantycznego głównego wątku nie jest łatwą powieścią. Książka jest pełna emocji i zdecydowanie skłania do przemyśleń. Autor pokazuje, jak bardzo krzywdzące potrafią być stereotypy, jak łatwo wszystkim przypiąć łatkę, zaszufladkować, jak wiele jest osób podatnych na zło, gotowych, by bez zastanowienia krzywdzić innych… Czytelnik zastanawia się, gdzie są granice człowieczeństwa i ile można poświęcić w imię wyższych wartości. I to też sprawia, że powieść Eoina Dempseya jest książką wyjątkową i godną polecenia, w szczególności tym, którzy szukają sensu w życiu. Historia Christophera i Rebekki pokazuje, że warto jest walczyć o to co najważniejsze w życiu – o miłość.

 


Posted in Powieści historyczne and tagged , , by with no comments yet.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *